Tysiące ton piasku na drogach. Kto posprząta po sezonie zimowym 2025/2026?

Koniec zimy i początek wiosennych porządków?  Jak intensywna zima sezonu 2025/2026 wpływa na sprzątanie dróg zamiatarkami ulicznymi?

Sezon zimowy 2025/2026 zapisał się w pamięci drogowców i mieszkańców miast jako gwałtowne przebudzenie po serii łagodnych zim. Po okresie rekordowego ciepła w roku ubiegłym, obecna zima zaskoczyła intensywnością i częstotliwością incydentów pogodowych, przypominając najtrudniejsze okresy sprzed 16 lat. Dane statystyczne nie pozostawiają złudzeń: skala zużycia materiałów uszorstniających (piasku) i soli drogowej wymusiła na zarządcach dróg nie tylko zwiększenie budżetów, ale przede wszystkim przygotowanie się do gigantycznej operacji sprzątania, od której zależy bezpieczeństwo nas wszystkich.

Zima inna niż wszystkie – statystyki wzrostu.

Porównując bieżący sezon do okresu 2024/2025, mamy do czynienia z drastycznym przesunięciem zapotrzebowania na zasoby. Poprzednia zima była wyjątkowo spokojna – na drogach krajowych zarządzanych przez GDDKiA zużyto jedynie 259 384 tony soli, co było wynikiem stabilnych temperatur i niemal całkowitego braku opadów śniegu.

W sezonie 2025/2026 sytuacja uległa diametralnej zmianie. Już prognozy z przełomu roku 2025/2026 zakładały wzrost zużycia soli o 29% (do poziomu 335 000 ton), jednak rzeczywistość operacyjna w miastach okazała się jeszcze bardziej wymagająca. W Katowicach do końca lutego 2026 roku zużyto niemal 6 000 ton soli, co stanowi wzrost o ponad 35% względem całego poprzedniego sezonu. Jeszcze większą dynamikę odnotowano w Gdyni, gdzie zużycie wzrosło o 46,6%.

Wzrosty zużycia soli są kilkadziesiąt procent, natomiast zużycie piasku było nawet 3-4 krotne w stosunku do ubiegłego sezonu.  Wynikało to z niskich temperatur, gdzie sól już nie dawała efektu, a jedynie kruszywo w formie pisaku powodowało szorstkość powierzchni.  Najbardziej spektakularne dane płyną jednak z kurortów górskich i nadmorskich, gdzie konieczne było stosowanie metod mieszanych. W Sopocie odnotowano bezprecedensowy, ponad trzykrotny wzrost zużycia piasku – z 191 ton w poprzednim sezonie 2024/25 do aż 580 ton obecnie (wzrost o 203,7%). Tak duża ilość materiałów uszorstniających była niezbędna do walki z gołoledzią tzw. „szklanką”, czyli cienką warstwą lodu, na której samo działanie chemiczne soli okazywało się niewystarczające.

Wiosenne roztopy i ukryte zagrożenia

Wraz z nadejściem dodatkach temperatur na przełomie lutego i marca 2026 roku, roztopy ukazały skalę problemu, który przez miesiące skrywała warstwa śniegu. Na ulicach miast i trasach międzymiastowych zalegają obecnie tysiące ton piasku i pyłu. Pozostawienie tych zanieczyszczeń na jezdniach generuje ryzyka w bezpieczeństwie ruchu:

  1. Nawet niewielka ilość piasku na zakrętach stanowi śmiertelne zagrożenie dla motocyklistów, mogąc doprowadzić do utraty przyczepności i wypadku.
  2. Uszkodzenia mienia: Zalegający materiał jest wyrzucany spod kół pojazdów, co prowadzi do uszkodzeń lakieru i pęknięć szyb samochodowych.
  3. Zagrożenie dla zdrowia: Pyły drogowe, w tym niebezpieczne frakcje PM 10, PM 2,5 oraz PM 1,0, są wdychane przez mieszkańców, jeśli nie zostaną skutecznie usunięte z nawierzchni.

 

Nieskuteczność starych metod: Stosowane dawniej polewaczki jedynie przesuwały problem na chodniki, a zwykłe szczotki doczepiane do pojazdów specjalnych nie są w stanie trwale usunąć zanieczyszczeń.

Profesjonalne rozwiązanie to pełna gama zamiatarek ulicznych od firmy HEWEA.

W obliczu tak ogromnej skali zanieczyszczeń, tradycyjne metody oczyszczania, oparte na pracy ludzi z łopatami, są bardzo drogie i skazane na niepowodzenie. Kluczowe staje się wykorzystanie profesjonalnego sprzętu, który nie tylko zamiata, ale przede wszystkim wsysa zalegający materiał. Firma Hewea posiada w swojej ofercie najskuteczniejsze na rynku urządzenia zamiatające, w tym renomowanej marki Dulevo, Rasco -Muvo, czy VITRA, które są projektowane z myślą o tak ekstremalnych wyzwaniach.

Szeroka gama maszyn pozwala na dopasowanie rozwiązania do specyfiki terenu – od wąskich uliczek po autostrady:

  • Dulevo D6 i D6 Veloce: To flagowe modele przeznaczone do pracy o wysokiej wydajności. Model Veloce łączy cechy zamiatarki miejskiej z możliwością poruszania się z prędkością do 80 km/h, co eliminuje konieczność transportu maszyny na lawecie między gminami. Dzięki mechaniczno-podciśnieniowemu systemowi z filtrem PTFE, maszyny te skutecznie eliminują najdrobniejsze pyły (PM10, PM2,5, PM1) i mogą pracować bez użycia wody, co jest kluczowe w trudnych warunkach pogodowych np. mrozu.
  • Dulevo D3: Maszyna gwarantująca wysoką manewrowość w ciasnej infrastrukturze miejskiej przy zachowaniu niskiego zużycia paliwa i wody.
  • Zamiatarki RASCO: Kompaktowe i modułowe urządzenia idealne do montażu na małych pojazdach komunalnych. Doskonale sprawdzają się przy oczyszczaniu chodników i ścieżek rowerowych, oferując opcje takie jak wysokociśnieniowa myjka ręczna.
  • Vitra C2.25: Najmniejszy w ofercie model o szerokości zaledwie 105 cm z napędem 4×4, stworzony do pracy w najbardziej niedostępnych przestrzeniach miejskich.

 

Sezon sprzątania się rozpoczął i zamiatarki uliczne od Zakopanego po Hel wyjechały na drogi.

 

Sezon 2025/2026 przypomniał nam o surowym charakterze polskiej zimy. Choć pod względem zużycia soli nie pobito rekordów sprzed 13 i 16 lat (kiedy to zużycie przekraczało 460-470 tys. ton na drogach krajowych), to dynamika wzrostu w miastach jest alarmująca. Skuteczne zakończenie „Akcji Zima” wymaga teraz równie intensywnej „Akcji Wiosna”. Wybór zaawansowanych technologii zamiatających oferowanych przez firmę Hewea to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim odpowiedzialności za zdrowie obywateli i bezpieczeństwo na drogach. Tylko profesjonalny sprzęt zdolny do filtrowania pyłów PM jest w stanie przywrócić standardy czystości po tak intensywnym sezonie zimowym.